Jeszcze dekadę temu druk 3D kojarzył się z targami technologicznymi i plastikowymi króliczkami testowymi. Dziś jest to zwykła usługa rzemieślnicza, którą zamawia się mailem, a gotowa rzecz przychodzi kurierem w ciągu tygodnia. Zmieniło się nie tyle samo urządzenie, co dostępność: drukarka, która kiedyś kosztowała jak samochód, stoi teraz w garażu jednoosobowej pracowni i pracuje na…